Ostatni wyjazd w poszukiwaniu Fullsize Convertible |
Autor |
Wiadomość |
lincoln1998
Wóz: Chevrolet G20 5.7 V8
Dołączył: 15 Lip 2010 Posty: 77 Skąd: Kalisz
|
Wysłany: 2012-08-18, 16:03
|
|
|
http://forum.roadrunners....rd-a-t2529.html
Tutaj ciekawy Pontiac w niezłym stanie. |
_________________
Taka jest prawda, że tylko amerykańskie V8 potrafią tak pięknie i cicho bulgotać na wolnych obrotach |
|
|
|
 |
carlito

Wóz: Camaro RS '92
Wiek: 43 Dołączył: 30 Maj 2011 Posty: 469 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-08-18, 17:04
|
|
|
masz nyos autko centralnie pod Ciebie - bierz z miejsca, convertible w którego nie musisz nic wsadzać... |
|
|
|
 |
Mareckiv8
Mopar Fan

Wóz: Charger 73'
Wiek: 36 Dołączył: 25 Sie 2011 Posty: 54 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2012-08-18, 19:25
|
|
|
W sumie to chciałbym pomoc tylko nie wiem jak to opisać napisać..zależy kto w ogóle jakie bryki lubi nieważne jakie oby była najwiękrza i ładna i tyle ,,,czy może coś co po prostu stoi w cenie i można to zawsze dobrze sprzedać ,,nie wiem każdy ma swoją wizje i fazę na ten temat.:D ja na przykład tylko i wyłącznie prawdziwe musclecar a jak nie to auta z lat 30-60r..sa po prostu zajebiste !
hmm ogólnie to nie zwracam uwagi na jakieś duże amerykany ,,mowie o nich lakierowane stodoły !!
jeśli ma to być stodoła to koniecznie gdzieś zapisała się dla mnie w jakiejś historii gdzieś w filmach .itp to musi być coś....ja tak na to patrze
musisz się poważnie zastanowić co naprawdę chcesz nie rwij się z tym i patrz w jakim stanie jest to auto musisz pamiętać że jeśli jesteś prawdziwym miłośnikiem klasyków to chyba wiesz że auto musi być wypieszczone i idealne..w stanie perfekcyjnym bynajmniej uważam że amerykańskie samochody muszą być wylizane na maxaa !!! to nie ŁADA ...prawdziwy wariat dba o swoją zabawkę lepiej niż o babę ..
jeśli masz warunki możesz zawsze zrobić sobie takie auto w każdy swój sposób ...o nic się nie martwisz tylko pracujesz i powoli budujesz brykę kawałek po kawałku i masz resztę w dupi.....
a jeśli nie masz warunków i chcesz gdzieś oddać auto ....to przyszykuj drogie tyle kapusty na pieszczoty...każdy ci to powie kto gdzieś robił auto....SSORY ale to zajebiście drogie chobby!! to długi temat..
i oczywiście z warsztatami sa rożne historie i legendy wymienisz jakieś pierdoły gościu krzyknie 3000zł wyszczerzysz oczy ...a gościu powie ssory jak ci nie pasuje to zabieraj
auto..chyba wiecie tez co sie robi ..dziś sie nie urodziliście i zwłaszcza co się robi w zasranej pl..
kup raczej auto w idealnym stanie to zostaną ci pierdoły płyny .itp ale i tak trzeba coś wrzucić.
ale ja nigdy bym niekupił swojego hehe mniejwiecej wymarzonego auta za 50tys idealnego
tylko za 40tys trupa a w ideale by kosztował 200tys heheheh mamy inne gusty.
ja dałem za swojego chargera zrobionego po amerykańsku 7,5tys $ + 3tys $ za kontener kasa dla znajomego i transport do NY....+++ remont KUPĘ KASY takie chobby ....ale najważniejsze jest to za ja go sobie znalazłem ja se go wybrałem i ja se go robię dla siebie.. to nie nomand nie kupie frajera idealnego z 318 po wiejskich tuningach za 84tys NIGDY nawet jak by miał piaskowane pedały....
i jeśli chcesz kupić auto na zółtych tablicach to poczytaj sobie na ten temat czy ci to odpowiada.
pozdrawiam mam nadzieję że pomogłem |
|
|
|
 |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-08-18, 19:27
|
|
|
Właśnie tego oglądaliśmy z Shogunem i NTRem
To ten robiony przez meksyków na sztuke (nawet jak na meksyków) za 60 tyś
Ten żółty (Ford A) oglądał Shogun i powiedział że niezła kopa - 100 tyś. gość chce |
|
|
|
 |
Shogun v8
Wspierający Proud Redneck

Wóz: T/A '88 + '82+ Z28 '87
Wiek: 40 Dołączył: 26 Mar 2010 Posty: 335 Skąd: Lublin/Galway
|
Wysłany: 2012-08-18, 19:44
|
|
|
nyos napisał/a: | Właśnie tego oglądaliśmy z Shogunem i NTRem
To ten robiony przez meksyków na sztuke (nawet jak na meksyków) za 60 tyś
Ten żółty (Ford A) oglądał Shogun i powiedział że niezła kopa - 100 tyś. gość chce |
eeej nie powiedziałem kopa
ale lakier wyglądał jak nakładany w byle garażu i chromy też nie pierwszej jakości.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
mvh
MVH
Wóz: Chevrolet Caprice '69
Wiek: 44 Dołączył: 02 Sie 2011 Posty: 30 Skąd: Żyrardów
|
Wysłany: 2012-08-21, 18:40
|
|
|
Chłopaki napiszcie coś więcej o tej czarnej Impali. Ja niedawno kupiłem białego Caprice'a ale z tego samego rocznika - dwudrzwiowy hardtop. Nie był w powalającym stanie, lakier zrobiony na odwal się, a blacharka tyle żeby się nie rozpadł (chociaż akurat nadkola z przodu i jeden cały błotnik z tyłu był nowy) no i nie zauważyłem lepienia szpachlą tylko wspawy) oczywiście znalazłem kilka dziur i wiele niedoróbek ale generalnie jestem zadowolony. Jeszcze sporo czasu upłynie zanim zrobię z niego "cukiereczek" ale jeździ, cieszy moje oko i oczy przechodniów. Silnik 350 daje mu wystarczająco mocy żeby się konkretnie turlał chociaż nie jest to wyścigówka. Nigdy nie zapłaciłbym za takie auto dużej kasy bo moim zdaniem zawsze będzie coś do roboty a lepiej startować z niższego poziomu niż się wypruć z kasy od razu. Trzeba znaleźć złoty środek. Druga sprawa to wybór modelu - uważam że fullsize'y chevroleta z tego rocznika (oraz rocznika '70) są mega niedowartościowane. To piękne auta, ze wszystkimi atrybutami wizualnymi swojej epoki, mają piękną linię, są solidne, wygodne, etc. Może nie mają za sobą spektakularnych "ficzeringów" w filmach ale są to auta rzadko spotykane, wyróżniające się a ponadto da się je jeszcze wyhaczyć za rozsądną cenę. Dlatego zdecydowałem się na mojego Caprice'a i nie żałuję. Nie zamieniłbym go na żadnego innego Nawet teraz jak wyglądam przez okno i sobie na niego patrzę to myślę hmm... fuck yea!
Interesuje mnie ta Impala z ciekawości, w końcu to siostry )) mocno zapuszczony? |
_________________ I'm in love with my car |
|
|
|
 |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-08-21, 18:56
|
|
|
mocno, wiesz mi, nie będzie tak że wsadzisz 3 tyś. i się 2 lata jakoś przeturlasz |
|
|
|
 |
mvh
MVH
Wóz: Chevrolet Caprice '69
Wiek: 44 Dołączył: 02 Sie 2011 Posty: 30 Skąd: Żyrardów
|
Wysłany: 2012-08-21, 19:30
|
|
|
no ja się swoim już turlam rok, ostatnie miesiące były ciężkie bo mi się zachciało hamulców tarczowych :P ale fakt był na chodzie, przyjechałem nim od sprzedawcy 600km do domu i to był duży plus, nie było jakiś strasznie pilnych klimatów z nim (poza remontem gaźnika) żebym musiał na dzień dobry ostro dołożyć. Odkułem się trochę i mogłem sobie pozwolić na stopniowe topienie w nim swoich oszczędności
BTW miałem tak 4fun podjechać do tego gostka od Impali przy okazji wizyty u "teściów" bo moja dziewczyna akurat stamtąd pochodzi no ale jeśli śmietnik to nie będę sobie głowy zawracał. |
_________________ I'm in love with my car |
|
|
|
 |
carlito

Wóz: Camaro RS '92
Wiek: 43 Dołączył: 30 Maj 2011 Posty: 469 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-08-21, 22:53
|
|
|
ja nie wiem czy śmietnik, widziałem o wiele gorsze przed remontem które teraz dobrze wyglądają
no nie da się tym cieszyć oka ot tak bez remontu
a ile dałeś za swojego jeśli można wiedzieć? bo na pierwszy rzut oka wygląda o wiele ładniej od tej impali
z góry dzięki |
|
|
|
 |
mvh
MVH
Wóz: Chevrolet Caprice '69
Wiek: 44 Dołączył: 02 Sie 2011 Posty: 30 Skąd: Żyrardów
|
Wysłany: 2012-08-22, 11:02
|
|
|
Napisałem Ci na privie |
_________________ I'm in love with my car |
|
|
|
 |
|