Szymon
Wspierający Szymon Dąbrowski

Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Pomógł: 42 razy Wiek: 49 Dołączył: 16 Paź 2006 Posty: 657 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2014-02-08, 18:12 Re: Remont sbc 350 tpi
|
|
|
krzysiek350sbc napisał/a: | Witam.
Szykuje sie do pierwszego odpalenia gulgota mojego i pytanek kilka sie rodzi.
na poczatek moze jakim olejem go zalac?
jakie czujniki sa niezbedne do prawidlowego dzialania ecu a co mozna pominac?
jakimi wtryskiwaczami i czy w ogole mozna zamienic wtryski na inne bo moje raczej beda zweryfikowane przez ich wiek a do tego jeden jest pekniety.
Pozdrawiam |
Ale co to ma znaczyć ten początek? Czy silnik był składany od nowa czyli regenerowany? Na to są szczególne procedury, najpierw się leje byle jaki olej jeśli jest to silnik na rolkowych hydropopychaczach, smaruje specjalnym przyrządem poruszanym dużą mocną wiertarką, który napędza pompę oleju, smaruje się tak kilka minut po tym aż olej wypływa przez laski popychaczy na dźwigienki zaworowe. Następnie zakłada aparat, uruchamia silnik a po maksymalnie 20tu minutach gasi i wylewa olej a wlewa znowu tzw. "byle co" oraz nowy filtr. Następnie wyjmuje świece żeby łatwiej było kręcić, odpina wtryski żeby nie zapalił, kręci rozrusznikiem aż nabije ciśnienie oleju, dopiero wtedy montuje się świece, zapina wtryki i można uruchomić. Potem o ile reszta komponentów jest sprawdzona i auto kwalifikuje się do jazdy testowej wykonuje się szereg delikatnych przyspieszeń i hamowań silnikiem tak w zakresie do 2.5 tys obrotów. Jeździ się po troszku blisko bazy odcinkami po kilkanaście minut sprawdzając czy wszystko działa jak należy, kontrolując działanie wszelkich komponentów oraz płyny, temperaturę itp.
Następnie o ile wszystko działa jak należy lub wykona się poprawki trzeba się wybrać w trasę o długości 1000 km. Czyli np 500 km w jedną stronę i tyle samo z powrotem, kontrolując zużycie paliwa, które np. z 15tu litrów powinno za każdym tankowaniem maleć do np. 10ciu ( o ile sonda lambda jest ok co należy sprawdzić przed wyruszeniem). Oczywiście jedziemy spokojnie nie przekraczając 3 tys obr, po 500km można nieco mocniej, powiedzmy do 4000.
Po trasie wymieniamy olej już na docelowy syntetyk kręcąc silnikiem tradycyjnie znowu aż nabuduje ciśnienie dopiero wtedy zapinamy wtryski i uruchamiamy (zresztą ja tak wymieniam olej w każdym silniku i w każdych okolicznościach).
To tak w ogromnym skrócie, znam tańsze silniki do nauczania się mechaniki ale cóż, do odważnych świat należy.
Wszystkie czujniki są ważne do pracy systemu może oprócz przepływomierza o ile jest to system tego typu.
Wtryski trzeba kupić nowe, na summicie można kupić wtryski za coś około 1200zł accela. Aktualnie połowa aut z jakimi mam do czynienia czyli TPI oraz LT1 cierpią na nierówno pylące wtryski, we wszystkich tych autach co zmieniamy wtryski bądź oddajemy do regeneracji następuje natychmiastowe wyleczenie nierównej pracy silnika itp strzelania w dolot, problemów z odpałem, paliwożernością... |
_________________ .:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona |
|