 |
AMERYKANY.COM
Tylko prawdziwe amerykańskie bryki, palenie gumy, bulgot V8 i cruzowanie ku zachodowi słońca!
|
Współczesna ekonomia |
Autor |
Wiadomość |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-09-27, 15:43 Współczesna ekonomia
|
|
|
http://cng.auto.pl/pl/com...abia-caddy.html
Przypadkiem znajomy znalazł info o gejowsko-żydowskich zawodach pt. kto taniej przejedzie 100 km, była też taka kategoria:
- Klasyfikacja na 1 litr pojemności silnika - benzyna
1. Infiniti FX 50 - 1.94 l/100km
więc moja żona mogła startować Corvettą C5 z 5.7, która potrafi jej spalić na trasie 8.8 na 100 i miałaby współczynnik 1,54l/100km
zaś ja swoim GP, które test ekonomii przechodziło na trasie Piaski-Chełm-Piaski wyszło 11.5 l na 100, to na takich zawodach daję mu powiedzmy 11 l co daje wynik 1,92
i gdzie tu ta nowoczesna technologia z tymi komputerami
Skoro ponad 30 letni kanciaty samochód przejedzie za tyle samo co współczesny SUV za 200 tyś zł. |
|
|
|
 |
99piotr99
Wspierający
Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2009 Posty: 374 Skąd: z dupy
|
Wysłany: 2012-09-27, 21:43
|
|
|
|
Ostatnio zmieniony przez 99piotr99 2014-10-14, 20:46, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-09-27, 21:54
|
|
|
Teraz pytanie, czy stary gaźnik mający taką samą moc jak współczesne auta z wtryskiem.. nadal będzie tak dobrze spalał?
Bo patrząc nie po litrach pojemności, a po koniach, to moje El Camino przy moim dieslu rodzinnym wypada mocno słabo.. Bo przy takiej samej mocy ten drugi pali dokładnie połowę mniej w trasie, a po mieście pewnie 1/3.. więc trochę zabawne jest doszukiwanie się się oszczędności spalania w naszych brykach
One są od palenia gumy, cruzowania i ogólnie rzecz biorąc od dobrej zabawy, nie od taniej jazdy z A do B, od tego są dupowozy.
No i nyos - weź bądź sprawiedliwy, nowa vette też kosztuje ponad 200tys więc cenowo raczej ten sam pułap co ten suv. Starsze suvy w wieku Twojej vetty też kosztują podobnie co ona |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-09-27, 23:53
|
|
|
Nie wiedziałem że moja Veta jest nowa Sprzedam Ci taniej niż w sklepie 150 tyś.
Nie porównuje się diesla do benzyny tylko jak zauważyłeś są kategorie to po 1,
a po 2 w dieslu nie liczy się koszt tylko przejazdu na 100km w porównaniu z benzyną, tylko to ten diesel co masz zaraz się zjebie i 3x zje Ci oszczędności. Dawno już udowodniono że współczesny Diesel zwraca się po zakupie nowego samochodu jeśli bez żadnej awarii przejedzie 160 tyś. km Już to widzę jak przejedzie Szczególnie przy tych postranych DPFach czy Fapach
Po za tym mnie zastanawia dlaczego te niby nowe technologie nie zmniejszyły zużycia paliwa ani jakiegoś wielkiego przyrostu mocy, że nie wspomnę o awariach elektroniki, cenach czujników, sensowrów itp. gówien. |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-09-28, 00:09
|
|
|
Czytaj ze zrozumieniem Bartku, szczególnie część odnośnie vety.
Nowa vette kosztuje 200tys, nowy SUV infinity pewnie tyle samo (strzelam bo ani jedno ani drugie mnie nie interesuje), używana veta jak Twoja kosztuje 5razy mniej tak samo ten suv kosztuje 5x mniej, więc te auta z odpowiednich roczników palą tyle samo i kosztują tyle samo. Nie widzę przewagi vette.
Pytasz gdzie nowe technologie, a odpowiedź jest w liczbach. Stosunek mocy do spalania regularnie się poprawia. Auta mają coraz więcej mocy przy tych samych parametrach spalania.
Stara vette pali więcej niż nowa, stary suv pali więcej niż nowy, mimo że pojemność mają mniej więcej tą samą. Różni ich znacznie waga, więc wiadomo, że lżejsze auto musi palić mniej.
Więc całe to prównywanie dwu osobowego auta sportowego do suva, który jest autem towarowym, jest dość kuriozalna..
Co do mojego diesla, to dzięki za koleżeńskie życzenia by mi się popsuł. Mam nadzieję, że się nie sprawdzą. Filtra cząstek stałych też nie mam. 160tys km zrobić nie musi, bo pewnie za dwa lata mi się znudzi i kupię sobie inne auto. To w końcu tylko codzienne auto na dojazdy do pracy.
Co do awarii elektroniki, to wątpię by nowoczesne auta (poza francuskimi) by miały gorszą niż w 14letniej vette. LSy to już dość skomplikowana i zaawansowana konstrukcja, więc też jest tam dużo czujników które mogą ulec awarii. A jakoś auto Ci przecież działa.. więc nie ma co się tych komputerów tak bać.. no ja przynajmniej się jakoś nie boję |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: 2012-09-29, 12:27
|
|
|
Coraz więcej mocy we wspołczesnych samochodach nie przekłada się na osiągi.
Wozy coraz mocniejsze a przyspieszenia na setkę na stałym poziomie 12 sekund w standardowych modelach.
Dziś 150 koni równa się 100 sprzed 20lat i mniej niż 80 z początków lat 80.
Coraz większa masa...
Spalanie wg. samochodowego komputera to największa ściema.
Zatankujcie sobie pod korek, przejedźcie kilkaset kilometrów i znów zatankujcie - proste obliczenie:
zużycie_paliwa = (ilość_litrów / liczba_kilometrów)*100
Prawie na pewno nie wyjdzie tak pieknie jak wskazuje komputer.
Owszem współczesne silniki potrafią być ekonomiczne przy odpowiednim podejściu, ale cudów nie ma.
Porownując silniki amerykańskie i europejskie z podobnych lat według mocy spalanie nie rozni sie zbytnio. |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-09-29, 20:28
|
|
|
Midnite Tom napisał/a: | Zatankujcie sobie pod korek, przejedźcie kilkaset kilometrów i znów zatankujcie - proste obliczenie:
zużycie_paliwa = (ilość_litrów / liczba_kilometrów)*100
Prawie na pewno nie wyjdzie tak pieknie jak wskazuje komputer. |
Oj bzdury pleciesz..
Mi komputer pokazał ostatnio więcej o 0,3l
Wiele osób nie wie, że generalnie komputery pokładowe mają pewien zakres korekty możliwy do ustawienia. W niektórych autach można ustawić samemu w trybie serwisowym, w innych trzeba się podpiąć laptopem.
Komputer z fabryki jest raczej dobrze ustawiony, tylko potem mogą pojawić się zmiany, których on nie widzi - np. zły rozmiar kół, czy niewłaściwe działanie wtryskiwaczy. Generalnie spalanie obliczane jest mając dane od wtryskiwaczy i prędkości. Jeśli są one w jakiś sposób nie właściwe - wynik kalkulacji nie będzie dobry.
Jednak sama metoda pomiaru, gdy wszystko jest sprawne jest DOKŁADNIEJSZA, niż mierzenie na dystrybutorze.. bo skąd wiesz, czy dystrybutor na pewno dokładnie zlicza? Polak potrafi, i gdzieś w układ albo magnes albo rezystor wepnie i orżnie Cię na litr czy dwa.. Czasem piszą niestety o takich akcjach
A że auta rosną na masie.. no cóż to fakt, ale dzięki temu stają się bezpieczniejsze, dla przeciętnego kierowcy, bo sporo tych dodatkowych kg to różne komputerowe systemy wspomagania, poduszki powietrzne, czy dodatkowe wzmocnienia. Bo jeśli chodzi o materiały, to waga często jest redukowana - teraz większość aut ma aluminiowe el. zawieszenia.. |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-09-30, 07:49
|
|
|
Cytat: | A że auta rosną na masie.. no cóż to fakt, ale dzięki temu stają się bezpieczniejsze, dla przeciętnego kierowcy, bo sporo tych dodatkowych kg to różne komputerowe systemy wspomagania, poduszki powietrzne, czy dodatkowe wzmocnienia. Bo jeśli chodzi o materiały, to waga często jest redukowana - teraz większość aut ma aluminiowe el. zawieszenia.. |
Jednak statysyki nie zmianiają się, dużo ludzi myśli że jak ma systemy bezpiczeństwa to ma gwarancję jazdy bez wypadku, a to złudne bardzo.
NTR - jeśli chodzi o mierzenie z dystrybutora to dla mnie jest to najlepszy wynik.
Wiem ile zapłaciłem, ile wlałem, ile przejechałem i raczej nie trzeba tego liczyć na litry tylko na kasę. Za ilę przejadę 100 km. Jednak dla mnie fakt jest taki że współczesne samochody są mało nowoczesne w stosunku do starych i więcej tam marketingu niż sensownych rozwiązań. Nie mówiąc o sprawach ekspatacyjnych.
Więc jak takie Infiniti ma wynik 1,94 a ja mogę uzyskać na moim 33 letnim GP 1,92 to mimo wszystko w tej kwesti spalania nie zrobiono absolutnie nic. |
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|