Szymon
Wspierający Szymon Dąbrowski

Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Pomógł: 42 razy Wiek: 49 Dołączył: 16 Paź 2006 Posty: 657 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-12-02, 22:42 Re: Bryka nie pali
|
|
|
Łukasz napisał/a: | Witam!
Mam problem ze swoją ślicznotką (camaro z 84r V 8 5L LG4) samochód stał kilka miesięcy nie odpalany. Gdy chciałem go odpalić to po przekręceniu kluczyka aż przygasły kontrolki. Podłączyłem się pod inny akumulator ale znów to samo. Paliwo w baku było więc to nie to
Brak mi już pomysłów
Szymon pomóż |
nie pękaj, to jakiś banał,
rozumiem że nie kręci rozrusznik? bo jak tak to weź zrób taki test, pod maską naprzeciwko kierowcy w peszli wygrzeb dwa najgrubaśniejsze przewody, jeden czerwony (zasilanie plusem na kabinę, sprawdź czy jest tam plus) a drugi fioletowy (powrót na rozrusznik). Odskrob z nich po trochu izolacji żeby móc to zewrzeć choćby widelcem (tak jak kiedyś zrobiłem jak mi na stacji fura zdechła, poszedłem do baru i pożyczyłem widelec do ominięcia sfajczonej stacyjki i podziałało). Takie odskrobanie to podstawa w każdym fbody nawet jeśli jest wszystko git, bo potem jak się wyburaczy pozycjoner (co pozwala odpalić na P lub N) lub stacyjka prądowa się sfajczy. Weź tylko odskrob jeden i drugi przewód tak żeby między odskrobaniami było z centymetr żeby się kiedyśtam nie zwarły potem jak zagrzebiesz w peszli z powrotem. Tak więc fura na parku, zapłon włączony i ogień z widelcem, którym masz uruchomić rozrusznik. Jeśli nie dyga to upewnij się, że na czerwonym przewodzie jest plus. Jeśli jest i dalej rozrusznik nie startuje to jest kloaka z rozrusznikiem lub okablowaniem przy nim (spadnięty przewód od elektromagnesu chociaż). Może też zawiesiły się szczotki w rozruszniku, zapyziały, może trzeba tylko rozebrać i wyczyścić interes. |
_________________ .:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona |
|