Strona Główna AMERYKANY.COM
Tylko prawdziwe amerykańskie bryki, palenie gumy, bulgot V8 i cruzowanie ku zachodowi słońca!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ntr
2016-02-26, 11:13
Bryka nie pali
Autor Wiadomość
Łukasz 
camarozf

Wóz: camaro
Wiek: 45
Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-24, 08:40   Bryka nie pali

Witam!
Mam problem ze swoją ślicznotką (camaro z 84r V 8 5L LG4) samochód stał kilka miesięcy nie odpalany. Gdy chciałem go odpalić to po przekręceniu kluczyka aż przygasły kontrolki. Podłączyłem się pod inny akumulator ale znów to samo. Paliwo w baku było więc to nie to :!:
Brak mi już pomysłów :!:

Szymon pomóż :!:
 
 
Szymon 
Wspierający
Szymon Dąbrowski


Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Pomógł: 42 razy
Wiek: 49
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 657
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-12-02, 22:42   Re: Bryka nie pali

Łukasz napisał/a:
Witam!
Mam problem ze swoją ślicznotką (camaro z 84r V 8 5L LG4) samochód stał kilka miesięcy nie odpalany. Gdy chciałem go odpalić to po przekręceniu kluczyka aż przygasły kontrolki. Podłączyłem się pod inny akumulator ale znów to samo. Paliwo w baku było więc to nie to :!:
Brak mi już pomysłów :!:

Szymon pomóż :!:


nie pękaj, to jakiś banał,
rozumiem że nie kręci rozrusznik? bo jak tak to weź zrób taki test, pod maską naprzeciwko kierowcy w peszli wygrzeb dwa najgrubaśniejsze przewody, jeden czerwony (zasilanie plusem na kabinę, sprawdź czy jest tam plus) a drugi fioletowy (powrót na rozrusznik). Odskrob z nich po trochu izolacji żeby móc to zewrzeć choćby widelcem (tak jak kiedyś zrobiłem jak mi na stacji fura zdechła, poszedłem do baru i pożyczyłem widelec do ominięcia sfajczonej stacyjki i podziałało). Takie odskrobanie to podstawa w każdym fbody nawet jeśli jest wszystko git, bo potem jak się wyburaczy pozycjoner (co pozwala odpalić na P lub N) lub stacyjka prądowa się sfajczy. Weź tylko odskrob jeden i drugi przewód tak żeby między odskrobaniami było z centymetr żeby się kiedyśtam nie zwarły potem jak zagrzebiesz w peszli z powrotem. Tak więc fura na parku, zapłon włączony i ogień z widelcem, którym masz uruchomić rozrusznik. Jeśli nie dyga to upewnij się, że na czerwonym przewodzie jest plus. Jeśli jest i dalej rozrusznik nie startuje to jest kloaka z rozrusznikiem lub okablowaniem przy nim (spadnięty przewód od elektromagnesu chociaż). Może też zawiesiły się szczotki w rozruszniku, zapyziały, może trzeba tylko rozebrać i wyczyścić interes.
_________________
.:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group