Kabdul

Pomógł: 1 raz Wiek: 42 Dołączył: 16 Paź 2006 Posty: 243 Skąd: Zamość
|
Wysłany: 2008-05-31, 21:32 Srak się wyptał part II
|
|
|
A wiec przygód ciąg dalszy. Po tym jak rano bezproblemowo podjechałem pod stacje okazało się, że po zatankowaniu nie moge odpalić. Podszedł jakiś gość i stwierdził, ze to rozrusznik. Nic tel do Szymona i czekam na kawalerie. No ale co tam zepchnąłem go na bok wróciłem do domu. W międzyczasie wrócił do domu ojciec i podjechaliśmy tam jego polopolonezem. O ironio obok stanął inny amerykaniec (jakiś taki van) też poniszczony. Gość odpalił swojego kablami i to samo spróbowałem ze swoim. Okazało się, że dupa, ale rozrusznik kręci, wiec wina akumulatora. Zabrałem więc do domu akumulator podładowałem i chciałem wypalić na 0 to co mi tam w gaźniku zostało. Okazało się, że mój ptak wpierdala tyle prądu co las vegas i po dwóch paru sekundowych doładowaniach akumulator zdechł. Podpiołem wiec na sztywno kablami samochód ojca, ale dupa i też nie banglał. Będę zciągał jakiegoś mechaniora jutro albo go nocką holował w gdzieśgdziekolwiek bo narazie stoi na stacji. O co bangla, do tej pory smigał jak nowy. |
|