 |
AMERYKANY.COM
Tylko prawdziwe amerykańskie bryki, palenie gumy, bulgot V8 i cruzowanie ku zachodowi słońca!
|
Camaro 86 - kto zna? |
Autor |
Wiadomość |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-06-03, 22:59
|
|
|
Musisz sobie zadać jedno zajebiście ważne pytanie - co chcesz tym autem robić?
Manuala do takiego auta to trochę szkoda, bo to auta sportowe nie są, więc mieszanie lewarem wydaje się być wątpliwą przyjemnością. To są wymarzone bryki do cruzowania, a automat tylko w tym pomaga.
Gumę spali każdy, tudzież bąka okazjonalnego wykręci. F-Body i Mustangi mają multum części i są popularne, co właśnie może być ew. ich wadą. Chociaż jako na pierwsze auto amerykańskie w sam raz, by obniżyć koszta napraw i eksploatacji.
Mustang to od 6tys się zaczyna, raczej. Takie auto za mniej niż 15 to nie pójdzie.. ale mogę się mylić.
O GPku najlepiej niech się właściciel wypowie. Ja osobiście bym teraz w takie coś właśnie celował, bo F-Body mi się przejadły.. Jest niecodzienne i niebanalne, od razu widać że klasyk. Słuszny napęd, a silnik i tak warto tam zasadzić coś nowszego. |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: 2010-06-04, 23:17
|
|
|
To, co tym autem chcę robić to już mam przemyślane i przedyskutowane (wprawdzie nie w Waszym Szanownym gronie) bo od dawna marzę o amcarze.
manuale sprawiają mniej problemów eksploatacyjnych co obniża koszty i nie sądzę by po kilkunastu latach używania manualu w 10-16 letnich samochodach, ręczna skrzynia biegów w amcarze była taka straszna. W korkach nie przebywam więc twarde sprzęgło mi nie przeszkadza
Ale fanatykiem nie jestem.
Wybór f-body czy mustanga podyktowany jest tym, że oferują one najlepszy stosunek ceny do: bulgotu, osiągów, wyglądu
poza tym dobra dostępność częsci zamiennych też jest ważna.
GP wolę zostawić komuś z większym doświadczeniem - no chyba że mi odbije to pomyslę poważniej o jego kupnie.
jeszcze jedno pytanko - czy poniżej 20k da się kupić 2-gena fbody lub elcamino w stanie lepszym niż "do blacharza"?
Nikt nie zna tego camaro z ogłoszenia? |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-06-05, 11:01
|
|
|
Auto z lat '70 do 20tyś będzie raczej wymagało uwagi i częściowego odrestaurowania. Gdyby tak nie było, to by ludzie nie sprzedawali klasyków po odbudowie za dużo większą kasę
Teraz raczej każdy już wie co sprzedaje.
Sam elCamino / MonteCarlo szukałem, ale właśnie co ciekawsze to tak od 20tys. Nawet jak w zakupie wydawały się tańsze to by w ogóle jakoś tym sensownie jeździć, nie mówiąc o doprowadzeniu do stanu idealnego to trzeba do minimum tych 20tys dobić w szybkich naprawach.
Dlatego na razie zmuszony jestem jeździć czymś innym i czekać, aź wróci do mnie jakaś konkretniejsza kasa by kupić porządną, jeżdżącą bazę.. |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
Szymon
Wspierający Szymon Dąbrowski

Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Wiek: 49 Dołączył: 16 Paź 2006 Posty: 657 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-06-06, 15:22
|
|
|
Midnite Tom napisał/a: |
jeszcze jedno pytanko - czy poniżej 20k da się kupić 2-gena fbody lub elcamino w stanie lepszym niż "do blacharza"?
|
jest to w zasadzie niemożliwe,
zastanów się czego Ci trzeba bo widzę, że na razie nie jesteś zdecydowany, my stare pryki przesiadamy się na stare fury po tym jak nam plomby z zębów wypadły w fbody, ale musimy czasami się fbodziakiem przejechać, to jest jak narkotyk, nie potrafię tego wytłumaczyć to takie idiotyczne, taki GP to midsize, waży mniej niż fbody, ma niezniszczalne superkomfortowe zawieszenie którym można fruwać po polskich dziurach, niezniszczalny automat th350, mało kto wie o co chodzi, tylko Ci co takimi furami jeździli, ale fbody jest hardcorowe i to też rządzi, jak już coś kupisz i złapiesz fazę to potem będzie z górki |
_________________ .:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona |
|
|
|
 |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: 2010-06-07, 22:19
|
|
|
Szymon napisał/a: |
zastanów się czego Ci trzeba bo widzę, że na razie nie jesteś zdecydowany, my stare pryki przesiadamy się na stare fury po tym jak nam plomby z zębów wypadły w fbody, ale musimy czasami się fbodziakiem przejechać, to jest jak narkotyk, nie potrafię tego wytłumaczyć to takie idiotyczne, taki GP to midsize, waży mniej niż fbody, ma niezniszczalne superkomfortowe zawieszenie którym można fruwać po polskich dziurach, niezniszczalny automat th350, mało kto wie o co chodzi, tylko Ci co takimi furami jeździli, ale fbody jest hardcorowe i to też rządzi, jak już coś kupisz i złapiesz fazę to potem będzie z górki |
jestem zdecydowany właśnie na coś bardziej hardkorowego od kanapowca.
GP kusi oryginalnością, wiekiem i faktem, że był pod opieką specjalistów a nie sławnego Mr. Czesia uczącego się liczyć na nim do 8 . Ale faktycznie raczej nie byłbym w pełni usatysfakcjonowany spokojnym stylem GP i jego brakiem zadziorności.
Najwspanialsze fury wg mnie , czyli te z przełomu 60-70 pozostają niestety poza moim zasięgiem więc rozsądnie pozostaja tylko lata 80 i 90.
A tu w jedynymi godnymi uwagi są: fbody lub ich odwieczny rywal. No i jeszcze 80's monte carlo, ale w tym przypadku oferta jest skromniutka.
A zatem wychodzi mi że najlepszym wyborem byłoby kupno camaro 3 gen (nalepiej 350TPI z manualem) , tym bardziej że stylistycznie ten samochód do mnie po prostu przemawia |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-06-08, 10:31
|
|
|
GPek to przecież Monciak tylko z innym znaczkiem |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: 2010-06-08, 23:26
|
|
|
ntr napisał/a: | GPek to przecież Monciak tylko z innym znaczkiem |
Przepraszam - wyraziłem się nieprecyzyjnie, już się poprawiam:
W latach osiemdziesiątych jedynym, według mnie, godnym uwagi (rozważając kupno amcara dla mnie) oprócz wspomnianych fbody jest monte carlo ss, z jego ostrym, bastardowym wyglądem . Przy nim GP-ki i inne midsize coupe wyglądają jak zwykłe stateczne kanapowce.
pozdro |
|
|
|
 |
pyotrek
FKP Oryginal

Wóz: szkoda gadać
Wiek: 49 Dołączył: 31 Paź 2006 Posty: 131 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-06-09, 10:05
|
|
|
Midnite Tom napisał/a: | W latach osiemdziesiątych jedynym, według mnie, godnym uwagi (rozważając kupno amcara dla mnie) oprócz wspomnianych fbody jest monte carlo ss, z jego ostrym, bastardowym wyglądem |
Taaak?? A co powiesz na GNXa? |
_________________ ========================
'87 Silver Camaro RS 305 TBI - sold
'94 Green TransAm 350 LT1 - sold
......? |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-06-09, 11:01
|
|
|
Midnite Tom napisał/a: | W latach osiemdziesiątych jedynym, według mnie, godnym uwagi (rozważając kupno amcara dla mnie) oprócz wspomnianych fbody jest monte carlo ss, z jego ostrym, bastardowym wyglądem |
No powiem Ci, że się po części zgadzam. Tylko ja bym chciał w budzie elCamino SS (praktycznie ten sam samochód), ale z modem przodu na Camaro, to by przekozacko wyglądało w czarnym macie! |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
Midnite Tom
Wspierający

Wóz: 94 Mustang GT
Dołączył: 22 Maj 2010 Posty: 290 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: 2010-06-09, 20:00
|
|
|
pyotrek napisał/a: |
Taaak?? A co powiesz na GNXa? |
Wiedziałem, że ktoś wspomni gnx-a
fajny, dobrze wyglądający wózek, ale dla mnie zdyskwalifikowany z dwóch powodów:
1. v6 +biturbo nigdy nie będzie tak fajne i pełne klimatu jak uczciwa bulgocąca v8.
2. rozważamy tu zakup fajnego auta w cenie poniżej 20 tys zł. a prawdziwe GNX z racji liczby wyprodukowanych (547 sztuk) osiągają kosmiczne ceny - grubo powyżej 50k zielonych.
chyba że chodzi ci o Biucka Regal - ale one to kanapowce a na dodatek brak im bulgotu. A biucków gran national które są w miarę podobne do gnx-a również było mało i są drogie.
Porzucając ograniczenia związane z kasą, to zgadzam się, że jak najbardziej Biuck GNX jest super zajebistą furą.
ntr napisał/a: | No powiem Ci, że się po części zgadzam. Tylko ja bym chciał w budzie elCamino SS (praktycznie ten sam samochód), ale z modem przodu na Camaro, to by przekozacko wyglądało w czarnym macie! |
Widziałem elcamino z dziobem od monte carlo ss z lat 80 (a może była taka wersja???) - pomalowany był na charakterystyczny dla MC brąz i wyglądał super. |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-06-10, 10:04
|
|
|
Midnite Tom napisał/a: | Widziałem elcamino z dziobem od monte carlo ss z lat 80 (a może była taka wersja???) - pomalowany był na charakterystyczny dla MC brąz i wyglądał super. |
Tak wygląda właśnie elCamino SS. Oba auta dzielą tą samą płytę podłogową (G-Body) |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|