Strona Główna AMERYKANY.COM
Tylko prawdziwe amerykańskie bryki, palenie gumy, bulgot V8 i cruzowanie ku zachodowi słońca!

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Dmuchawa w Firebird 91' - problem
Autor Wiadomość
J.T. 

Wóz: Firebird Formula 5.0
Wiek: 39
Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 8
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-10, 10:01   Dmuchawa w Firebird 91' - problem

Mam problem z nawiewem bo nie działa....

Dmuchawa siadła jakiś czas temu ot tak sobie, poszła do regeneracji po czym działała normalnie i po kilku miesiącach znowu jej się nagle siadło...

Nie wiem już czy mam coś na kablach czy po prostu zainwestować w jakąś używaną czy nową??

Ktoś miał podobny problem??

będę wdzięczny za pomoc
 
 
ntr 
Administrator
GM driver :-)


Wóz: '87 El Camino
Pomógł: 7 razy
Wiek: 44
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 2311
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-10, 11:28   

Takie pytania to do wróżki stary :)
Jeśli pytasz czy jest to częsty przypadek, to raczej nie. Miałem 2 firbirdy i w obu dmuchawa działała poprawnie.
Natomiast niestety częstym przypadkiem w tych autach jest wykonanie ogólnej rzeźby w instalacji elektrycznej przez wsiowych macherów, którym szkoda na abonament w alldacie i dostęp do schematów elektrycznych, więc często robią sieczkę z instalacji elektrycznej, co w rezultacie pali poszczególne komponenty.
Trzecią opcją jest to, że ten kto regenerował dmuchawę, po prostu się nie przyłożył do roboty.
Jak widzisz, który z tych wariantów Ciebie dotyczy, trudno na odległość wywnioskować. 8)
_________________
"Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!"
 
 
J.T. 

Wóz: Firebird Formula 5.0
Wiek: 39
Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 8
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-10, 12:12   

nie no nie wymagam tutaj wróżenia:)

jednak myślałem, ze może ktoś miał podobny problem bądź zna te zjawisko.

Mimo wszystko chyba nie obejdzie się bez elektryka... :(
 
 
dzida 


Wóz: '88 Firebird 5.0 TBI
Pomógł: 6 razy
Wiek: 34
Dołączył: 29 Sty 2007
Posty: 231
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2010-01-10, 16:42   

Jak sie okaże że to znów dmuchawa to mam dobra używke w dobrej cenie ;)
_________________

 
 
 
ntr 
Administrator
GM driver :-)


Wóz: '87 El Camino
Pomógł: 7 razy
Wiek: 44
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 2311
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-10, 17:47   

J.T. napisał/a:
Mimo wszystko chyba nie obejdzie się bez elektryka... :(

Tylko upewnij się, że macher ma schematy do tego modelu. Bo zrobi większą manianę niż jest..
_________________
"Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!"
 
 
J.T. 

Wóz: Firebird Formula 5.0
Wiek: 39
Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 8
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-01-10, 18:27   

spoko spoko dam mu schematy to sobie sprawdzi, a po za tym to koleś jest już sprawdzony wcześniej i jak czegoś nie wie to od razu daje znać więc nie ma strachu:)
 
 
Szymon 
Wspierający
Szymon Dąbrowski


Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Pomógł: 42 razy
Wiek: 49
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 657
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-12, 09:43   

zainwestuj w kontrolkę za 5 zł do nabycia w sklepach elektronicznych, z jednej strony ma krokodylka z drugiej igłę którą się możesz wbić w kabel, wtedy sam sobie sprawdzisz czy prąd dochodzi do wiatraka
_________________
.:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona
 
 
ntr 
Administrator
GM driver :-)


Wóz: '87 El Camino
Pomógł: 7 razy
Wiek: 44
Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 2311
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-12, 10:13   

Albo zainwestuj 20zł i kup sobie normalny miernik, żebyś wiedział czy napięcie które dochodzi ma odpowiednią wartość, bo się jeszcze może okazać, że po drodze coś zaśniedziało, zwiększyła się oporność i masz za mało voltów by zakręcić silniczkiem, a być może wystarczająco, by zapalić żarówkę.. :roll:
Krokodylki/igłę też się da do miernika podłączyć ;)
_________________
"Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!"
 
 
Szymon 
Wspierający
Szymon Dąbrowski


Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Pomógł: 42 razy
Wiek: 49
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 657
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-12, 10:32   

ntr napisał/a:
Albo zainwestuj 20zł i kup sobie normalny miernik, żebyś wiedział czy napięcie które dochodzi ma odpowiednią wartość, bo się jeszcze może okazać, że po drodze coś zaśniedziało, zwiększyła się oporność i masz za mało voltów by zakręcić silniczkiem, a być może wystarczająco, by zapalić żarówkę.. :roll:
Krokodylki/igłę też się da do miernika podłączyć ;)


najlepiej i jedno i drugie bo miernik ma mały pobór prądu i jak gdzieś ginie prąd na stykach/połączeniach to miernik na wypiętym odbiorniku prądu pokazać może że jest git np. 12V a żarówka się w takim wypadku nie zapali bo natychmiast po jej podłączeniu następuje spadek napięcia do zera, nie zawsze jest możliwość zapięcia miernika na podłączonym odbiorniku albo jest to bardzo uciążliwe dlatego warto posiłkować się żarówką aby nie spaprać misji i wymyśleć że jakiś komponent elektryczny jest do wymiany kiedy nie jest :-o
_________________
.:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group