Ile jeździcie swoim klasykiem i gdzie byliście najdalej? |
Autor |
Wiadomość |
nyos
Wspierający
Wiek: 35 Dołączył: 15 Lis 2009 Posty: 1209 Skąd: Wild Wild West
|
Wysłany: 2012-07-02, 18:33 Ile jeździcie swoim klasykiem i gdzie byliście najdalej?
|
|
|
Właśnie sprawdziłem sobie czy mój licznik przebiegu działa prawidłowo i okazało się że tak. Więc sprawdziłem sobie ile przejechałem nim od czasu zakupu (właśnie mija dwa lata od rejestracji). Złapałem się za głowę bo wyszło mi 38 tyś. przez 2 lata. Wstępne wrażenie było takie że mimo wszystko licznik przekłamuje, ale jak policzyłem sobie ile razy gdzie nim byłem to wygląda na to że to prawda. Z samych tras które pamiętam to wychodzi dobre ponad 20 tyś. a przecież nie wszystko się pamięta
Ja najdalej od miejsca zamieszkania byłem swoim GP w Lidzbarku Warnimińskim - 422 km od Lublina, ale wtedy byłem jeszcze w miasteczku obok i odwiedziłem Waldiego (Camaro V6) w Zamku Rynn. Cały wyjazd to 1100 km na raz A Wy gdzie byliście swoim klasykiem najdalej i jaką najdłuższą trasę zrobiliście? |
|
|
|
 |
Shogun v8
Wspierający Proud Redneck

Wóz: T/A '88 + '82+ Z28 '87
Wiek: 40 Dołączył: 26 Mar 2010 Posty: 335 Skąd: Lublin/Galway
|
Wysłany: 2012-07-02, 18:58
|
|
|
to moja trasa to pikuś hehe
ok 430 km z Wrocławia do Lublina jak kupiłem "Bombla"
Pojechaliśmy wtedy wozem mika (5,0 TPI bez gazu) po niego (mało ekonomicznie hehe)
Po drodze zaliczyliśmy jeden rów i światła nam się wyłączały w nocy na zakrętach w lesie jadąc 120 na godzinę...
Powrót dwoma birdami przez Polskę wspominam do dziś jako wspaniałą przygodę
Kufa ale mi tego brakuje |
_________________
 |
|
|
|
 |
99piotr99
Wspierający
Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2009 Posty: 374 Skąd: z dupy
|
Wysłany: 2012-07-02, 20:04
|
|
|
|
Ostatnio zmieniony przez 99piotr99 2014-10-14, 20:41, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
mike
Czerwone są szybsze

Wóz: 3gen firebird 4BlackBetty
Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 214 Skąd: lublin
|
Wysłany: 2012-07-02, 21:35
|
|
|
Shogun v8 napisał/a: | to moja trasa to pikuś hehe
ok 430 km z Wrocławia do Lublina jak kupiłem "Bombla"
Pojechaliśmy wtedy wozem mika (5,0 TPI bez gazu) po niego (mało ekonomicznie hehe)
Po drodze zaliczyliśmy jeden rów i światła nam się wyłączały w nocy na zakrętach w lesie jadąc 120 na godzinę...
Powrót dwoma birdami przez Polskę wspominam do dziś jako wspaniałą przygodę
Kufa ale mi tego brakuje |
Musisz kupić coś najlepiej w szczecinie |
|
|
|
 |
W0-SOPEL
Dołączył: 19 Mar 2007 Posty: 202 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2012-07-03, 05:38
|
|
|
Liczymy tylko kilometry przejechane na kołach czy może być na lawecie ? |
_________________ '79 Chevy Camaro Z28 350 "Dragzie" Sold.
'88 Pontiac Trans Am GTA 305 ''Junkyard Dog'' Sold.
'77 Chevy Camaro Type LT 305 ''Crusher'' Sold.
'87 Chevy Corvette C4 350 ''Freedom Express''.
'79 Pontiac Trans Am 403 ''TwoTireFire''. |
|
|
|
 |
Saper
Administrator
Wiek: 109 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 783 Skąd: PL
|
Wysłany: 2012-07-03, 07:18
|
|
|
Przez poprzednie lata dużo nie jeździłem. Mając TPI kilka razy udało się wyjechać nad jezioro czy do Krasnegostawu(55 km od Lublina). Tak to przeważnie "coś" się działo po przejechaniu jednego zbiornika, czyli 150-200km (tankuje co 30-35l żeby nie było problemu przy kręceniu bączków ).
W tegorocznym setupie czyli LT1, TH700R4, 3.23 9-bolt z LSD, opony 225 przód, 265 tył - od maja zrobiłem 4000km bez żadnych awarii. W tym najdłuższe trasy to dwa razy po 700km Lublin - Sucha Beskidzka - Lublin. |
_________________ WTFWJD? |
|
|
|
 |
ntr
Administrator GM driver :-)

Wóz: '87 El Camino
Wiek: 44 Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 2311 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-07-03, 11:01
|
|
|
Ja swojego pierwszego Firebirda sprowadziłem ze Słupska.. jakieś 650km, jeździłem też po zlotach po Polsce.. ale nie miałem wtedy manii liczenia przejechanych km, więc nie wiem ile nim na jeździłem. Ale wtedy to było moje jedyne auto.
Drugim Firebirdem to nie jeździłem w sumie za wiele, chyba najdalej to z Warszawy do Lublina.. generalnie miałem go tylko jako zabawkę na wakacje
El Camino sprowadziłem z Ostrołęki, a więc 275km i dalej chyba jeszcze się nim nie zapuszczałem.
Więcej jeździłem amcarami mniej klimatycznymi. Kilka vanów które miałem sprowadzałem z różnych części Polski, już nawet większości nie pamiętam
Najdłuższa wyprawa była z Szymonem jego Jeepem. Bo aż 100km od Holenderskiej granicy. Jakieś 1100km w jedną stronę, a że jechaliśmy w tą i z powrotem + trochę lokalnego kręcenia się, to spokojnie 2300km można zaliczyć |
_________________ "Spalić gumę to nie grzech, ale jak grzech przyjemne!" |
|
|
|
 |
santa fe
Wspierający
Wóz: Chevy C1500 '96 / V8 5,7L
Wiek: 52 Dołączył: 27 Lip 2009 Posty: 368 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2012-07-03, 13:12
|
|
|
ntr napisał/a: |
El Camino sprowadziłem z Ostrołęki, a więc 275km i dalej chyba jeszcze się nim nie zapuszczałem.
|
ja bym sie dalej niż na Bursaki nie zapuszczał |
|
|
|
 |
Szymon
Wspierający Szymon Dąbrowski

Wóz: el camino '77 6.0 LS2
Wiek: 49 Dołączył: 16 Paź 2006 Posty: 657 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2012-07-03, 23:15
|
|
|
Saper pamiętasz ile klepnąłem którymś to razem jak robiłem el caminem na TPI megatripa po kraju? Byłem chyba wszędzie.
Tą trumną
https://picasaweb.google.com/115699865544735289237/PojazdSerwisowyGarazuSzymona#
co weekend jeżdżę 400-500km z reguły z przyczepą przy czym wypada tak jednorazowo koło 200km bez zatrzymywania. Obecnie jeżdżę nim codziennie kilka km do pracy w sezonie wakacyjnym. Ale jak trumna wypełni swoją misję bo jest potrzebna bardzo na codzień to od września do śniegów będę tłuc el camino i nim wozić dzieci do przedszkola.
Ale my tu wymiękamy całkowicie. Krawcu po ubiegłorocznej wyprawie w rejon stacjonowania floty czarnomorskiej chyba stwierdził iż el camino na LTku to zbyt sprawny i pewny pojazd na wyprawę kilku tys km po ukraińskich zadupiach i żeby nie umrzeć z nudów to w tym sezonie szykuje jakiś totalnie porąbany plan jechania jakimś specjalnie skonstruowanym do celów wakacyjnych złomem, że nie powiem jakim i gdzie żeby nie zapeszać. Zresztą i tak nikt by nie uwierzył...
A z tą wyprawą jeepem Naczelny to mi się niedobrze robi na myśl jak wracam pamięcią do tamtych czasów. Śmietnikiem 2.1td gdzie oczywiście musiała się zrąbać turbina w trakcie drogi i auto żarło oprócz wachy z litr oleju na setkę. To były czasy kiedy jeszcze nie ściągnięto do naszego kraju miliona porządnych starych 4 litrowych cheroków na automacie. |
_________________ .:[ GARAŻ SZYMONA : Serwis Aut Amerykanskich ]:.
+48 796 51 66 51
ul. Emaliowa 15, 02-295 Warszawa
WWW: www.GarazSzymona.com
e-mail: biuro@garazszymona.com
www.facebook.com/GarazSzymona |
|
|
|
 |
|