lago

Wiek: 47 Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 58 Skąd: Gostyń
|
Wysłany: 2008-02-20, 20:00 Z28 lago upadek i narodziny :)
|
|
|
Siema
A wiec auto wyciagnelo kopyta przedwczoraj, padlo opti, brak iskry na niektorych swiecach, na szczescie mialem nowe na wymiane, po wymianie zauwazylem duza roznice w pracy silnika, stabilne wolne oborty, pelen orgazm, ale jak juz auto stalo na kanale, postanowilem zalozyc tez wydech ktory przez rece penga od qndzi trafil do mnie
Kolektory owinalem bandazem zaroodpornym wiec swiece dymne i smrod jaki widzialem po odpaleniu nie do opisania, ale teraz jak juz przestaly dymic, mozna normalnie dotykac pracujacego kolektora w optymalnej temperaturze zeby zalozyc kolektory konieczne bylo podniesienie minialnie silnika inaczej nie chcialy przejsc, reszta wydechu przypasowala pieknie, a teraz najwazniejsze, dzwiek a raczej HUK jaki auto wydobywa z siebie - bezcenne, auto dostalo takiego kopa ze jeszcze mi wlosy stoja na plecach, widac ze wyczyszczenie filtrow powietrza, wymiana swiec, kabli, cewki, opti oraz wydechu nie poszly na marne.
Beatki mozna posluchac tutaj, ale to nedzna namiastka tego co w realu dzwiek
a o moim samochodzie i planach na przyszlosc mozna poczytac tutaj Betty =))
Pozdrawiam ide sie upic
PS. chce podziekowac za pomoc w sprowadzaniu gratow, Pyotrkowki, Micho oraz Aziemu, bez nich to wszystko nie bylo by mozliwe
a takze dziekuje Johnemu za ustne i duchowe wsparcie techniczne |
_________________
'95 Pontiac Trans Am -==-==- '94 Chevy camaro Z28 - SOLD |
|